sobota, 22 grudnia 2012

Ostatni post i życzenia świąteczne

To już ostatni post w tym roku...
... i ostatni na tym blogu.
Jeśli jest jeszcze ktoś chętny do śledzenia naszych dalszych losów zwykłej rodziny zapraszam do pozostawienia komentarza wraz z adresem e-mail pod postem Przeprowadzka (KLIK) lub pod tym postem.  Od nowego roku o tym co nas trapi i cieszy będę pisała na nowym blogu.

Myślę, że to najlepszy moment by podziękować WAM WSZYSTKIM, którzy tu zaglądacie, że jesteście, czytacie i komentujecie. To bardzo miłe. A będzie jeszcze milej, gdy zechcecie nam towarzyszyć dalej.

 DZIĘKUJĘ 

źródło: internet



Zaczynając przygodę z blogiem nie liczyłam nawet na to, że ktoś będzie chciał to czytać. A jednak! Dzięki blogowaniu poznałam wiele ciekawych i wspaniałych osób. I przyznaje bez bicia to jest jak narkotyk. Wciąga i uzależnia :)

Święta tuż,  tuż a my w sobotę wyruszamy w drogę. Przed nami ponad 500 km.  Trzymajcie kciuki byśmy dojechali na miejsce cali i zdrowo. U nas śniegu brak więc jedziemy tam gdzie jest go w nadmiarze:) Zabieramy sanki i będzie świąteczne, białe szaleństwo! Oby zdrowie dopisało i żaden wirus się do nas nie przypałętał.

Korzystając z okazji składam Wam wszystkim życzenia:

Niech te święta będą chwilą refleksji,
w której będzie można się zatrzymać i spostrzec to,
czego nie widać w ciągłym, codziennym biegu.

Najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności i szczęścia w Nowym Roku 2013 

życzy 
anieska z rodziną

źródło: internet





środa, 19 grudnia 2012

Piernikowo c.d. i prezent DIY

W miniony weekend piekliśmy drugą porcję pierniczków dla rodziny. Tym razem pomagała Ania. Siedziała w swoim krzesełku i bawiła się ciastem i foremkami.



Udało nam się upiec całkiem szybko dość sporą porcję pierniczków. Jednak pamiętając lata poprzednie, widzę, że jeszcze muszę upiec kolejną porcję, by dla wszystkich wystarczyło.

Tym razem korzystałam z przepisu polecanego i wypróbowanego przez koleżanki (KLIK).



 A teraz małe co nieco - DIY:

Uwielbiam pierniki, pierniczki i wszystko co piernikowe. Ogromnie się ucieszyłam więc, gdy na tej stronie (KILK) znalazłam przepis na syrop piernikowy.  Bez chwili zastanowienia zrobiłam sobie prezent i przygotowałam swoją własną porcję do kawy lub herbaty.  Wypróbowałam już i jest pyyyszne. Kawa smakuje wyśmienicie tak świątecznie, herbata zresztą też. Zrobiłam tez drugą porcję jako dodatek do prezentu dla bliskich.

A tak wygląda mój prezent:


 Syrop piernikowy - dla miłośników piernika.  Jako dodatek do kawy lub herbaty. Idealny na czas Świąt Bożego Narodzenia  oraz na długie, zimowe wieczory :)
To nic trudnego, nie potrzeba wielu składników, a radość z obdarowania kogoś bliskiego - bezcenna.

Przepis podaję za  cudawianki, autorką bloga: brulion z przepisami

Syrop piernikowy

200 ml wody
150 g cukru (u mnie pół na pół biały z trzcinowym)
1 łyżka przyprawy do pienika
1/2 łyżki cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Wodę wlać do garnka, rozpuścić w niej cukier, cały czas podgrzewając. Gdy cukier się rozpuści wsypać przyprawy do piernika, cynamon i gałkę muszkatołową.  Gotować na małym ogniu do momentu aż syrop zgęstnieje, cały czas mieszając. Ja gotowałam około 7 min. Nie przecedzałam, bo wszystkie przyprawy były zmielone, więc nie bardzo wiedziałam jak to zrobić. Przelać do słoiczka, schłodzić. Przechowywać w lodówce. Przed użyciem wstrząsnąć słoiczek lub zamieszać łyżeczką.

PS.
Jak już pisałam nie przecedzałam syropu i po dodaniu do kawy osad z przypraw opada na dno więc wcale nie przeszkadza w piciu.